Dzień 6: książki


Książki, to jedna z tych rzeczy na świecie, które po prostu kocham i już ;). Idąc spać, tak zwane dwie stronki muszą być, bo nie zasnę ;). Nie wyobrażam sobie świata bez książek…. a ku temu idzie – zgroza. Jak przestaniemy czytać, zniknie jakaś nasza bardzo ważna cząstka.

Nie, nie pocięłam na kawałki jakiegoś literackiego dzieła. I nie, też nie jest to  szkolna lektura ;). To poczciwa stara książka telefoniczna, coraz rzadziej komukolwiek przydatna ;). W tle moje najcenniejsze egzemplarze. Najstarszy – świętujący jakiś czas temu 100 lata –  podręcznik do języka polskiego – cudo.

Martyna pisze: „Zdjęcia przedstawiają bardzo starą książkę: Jean de La Fontaine – Bajki. Rok wydania to chyba 1955, aczkolwiek nie jestem pewna ponieważ ta informacja została utracona wraz z naruszeniem jednej ze stron książki. Ten egzemplarz moja kochana mama trzyma głęboko schowany :)”

Fot. Martyna Ezulin

Fot. Martyna Ezulin

Oj tak, tak, tak. Zarażajmy czytaniem od najmłodszych lat. To najlepsza z chorób. Czytoluby wszystkich krajów łączcie się!!! 😉 😉 😉

Fot. Monika Ślusarska

Fot. Monika Ślusarska

Artur: „Współczesny dylemat”

Fot. Artur Dembek

Fot. Artur Dembek

Reklamy

One thought on “Dzień 6: książki

  1. …”CHCĘ” gigantem w walce z „ODPASUJĘ” Niestety talent rzemiosłem zaborczym,wymagającym i kapryśnym.Pozbawiony troski i braku ustawicznego ćwiczenia,powoli zanika!Trzymam za Was „kciuki” i nie pozbawiajcie nas codziennej artystycznej uczty….

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s